Serwisy Funduszy Europejskich

Serwisy Funduszy Europejskich


09-08-2011

Tranzyt ominie Hrubieszów i kolonie susłów

Gdyby nie Program Rozwój Polski Wschodniej, obwodnica Hrubieszowa powstałaby w 2050 roku lub później - rozmowa z Januszem Wójtowiczem, dyrektorem Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA), oddział w Lublinie.

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad właśnie podpisała umowę z wykonawcą obwodnicy Hrubieszowa, inwestycji finansowanej z Programu Rozwój Polski Wschodniej. Powstanie 9,3 km drogi, most na Huczwie, dziewięć estakad, przepusty nad ciekami, nowe skrzyżowania.

Po co to wszystko? Dlaczego Hrubieszowowi potrzebna jest obwodnica?
Hrubieszów leży blisko granicy z Ukrainą i znajduje się w ciągu drogi krajowej nr 74, która prowadzi do przejścia w Zosinie. Obwodnica pozwoli wyprowadzić z centrum miasta cały ruch tranzytowy.

Rządy Polski i Ukrainy podpisały porozumienie, które pozwala na podniesienie kategorii przejścia w Zosinie. Dzięki obwodnicy taka rozbudowa będzie możliwa. W Zosinie, w którym  teraz odprawiane są pojazdy osobowe i dostawcze, w przyszłości będzie mógł odbywać się wysokotonażowy ruch towarowy. Po rozbudowie będą tędy przejeżdżały samochody ciężarowe powyżej 3,5 tony.

Jak teraz Hrubieszów radzi sobie z tranzytem?
Do 2004 tranzyt prowadził przez ścisłe centrum miasta. Oddziaływał bardzo negatywnie na starą, często zabytkową, zabudowę. Dlatego w 2005 i 2006 roku zmodernizowaliśmy ten układ. Wyprowadziliśmy ruch na położone bliżej krawędzi miasta ulice Kolejową i Basaja. Jednak okazało się, że jest to rejon rozwijającej się przedsiębiorczości, którą ruch tranzytowy by hamował.

Tranzyt ominie Hrubieszów i kolonie susłów

21 lipca 2011 r. podpisano umowę na budowę obwodnicy Hrubieszowa. Janusz Wójtowicz, dyrektor lubelskiej Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad, drugi z lewej.

Źródło zdjęcia: GDDKiA

Co to za przedsiębiorczość?
To hurtownie obsługujące rolnictwo, które świetnie rozwiją się na urodzajnych hrubieszowskich czarnoziemach, a także centra handlowe z branży budowlanej. Nazwałbym ten obszar strefą handlowo-usługowo-przemysłową Hrubieszowa. 

Droga częściowo prowadzi przez cenne obszary przyrodnicze: otoczenie kolonii susła, dolinę rzeki Huczwy… Hrubieszowowi nie żal tych pięknych terenów?
Pogodziliśmy ochronę przyrody z potrzebą modernizacji: opracowaliśmy trzy warianty przebiegu obwodnicy, wszystkie podlegały ocenie Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska i organizacji pozarządowych, które bacznie przyglądały się temu, jakie mamy zamiary. Ostatecznie został wybrany ten najdłuższy wariant drogi mierzący 9 kilometrów 300 metrów. Dzięki temu obwodnica będzie bezpiecznie odsunięta od kolonii susła i płatów roślinności stepowej na granicy doliny Huczwy.

W przypadku wielu obwodnic, budowanych z Programu Rozwój Polski Wschodniej jest tak, że te drogi były od dawna potrzebne, ale nie było na nie pieniędzy. Dopiero fundusze unijne pozwoliły na ich budowę. Czy w przypadku obwodnicy Hrubieszowa plan budowy także od lat majaczył na horyzoncie?
Dokładnie tak. O inwestycji myślano już wcześniej, ale trudno było przełożyć te zamiary na wskaźniki ekonomiczne. Droga krajowa 74 nie charakteryzuje się znaczącymi natężeniami ruchu. Dzieje się tak z powodu jej słabych parametrów technicznych, a także dlatego, że prowadzi przez ścisłą zabudowę wsi i miasteczek. Przy podejmowaniu decyzji o budowie drogi liczy się bowiem podstawowy współczynnik opłacalności, IRR, który zależy głównie od natężenia ruchu. Dlatego budowy obwodnicy Hrubieszowa w ciągu drogi krajowej nr 74, podobnie jak innych obwodnic na tej drodze, nie da się wpisać w jakikolwiek inny unijny program. Ale Program Rozwój Polski Wschodniej kładzie nacisk na ułatwienie rozwoju społeczno-gospodarczego. Stwarza szansę dla Polski Wschodniej. I właśnie w takim Programie, patrzącym na budowę dróg w szerszej perspektywie, można było zbudować obwodnicę Hrubieszowa.

Jak rozwijałyby się przygraniczne obszary bez Programu Rozwój Polski Wschodniej?
Gdybyśmy nie mogli skorzystać z tego Programu, to obwodnica Hrubieszowa, podobnie jak budowana właśnie obwodnica pobliskiego Frampola, znajdowałaby się w harmonogramie czasowym gdzieś w okolicy 2050 roku lub jeszcze później. Gdyby nie Program Rozwój Polski Wschodniej, cały obszar przygraniczny, którego walory można odkryć dopiero wtedy, gdy jego dostępność komunikacyjna się poprawi, musiałby w oczekiwaniu na ten rok 2050 lub dalszy cierpliwie czekać na swoją szansę. Tutaj widać walory Programu Rozwój Polski Wschodniej – kieruje on pieniądze na uruchomienie tego potencjału, który z braku dostępności komunikacyjnej jest zamrożony.

Jakie są plany budowy?
Wkrótce maszyny wjadą na teren inwestycji i zaczną się roboty ziemne. Oprócz nich w tym roku wykonawca powinien przeprowadzić roboty geodezyjne i część prac przy fundamentach obiektów inżynierskich: mostów, wiaduktów, przepustów.

Liczymy na to, że wykonawca przez zimę przygotuje się do prac w dolinie Huczwy, która jest trudnym terenem: grunty są nienośne do głębokości kilku, czasem kilkunastu metrów. Trzeba będzie wymieniać podłoże, podkładać specjalne materace kamienne, na których będą układane nasypy.

Wykonawca będzie dążył do tego, żeby w 2012 roku zbudować drogę główną, zasadnicze obiekty inżynierskie i część dróg dojazdowych. W kwietniu 2013 roku wykona już tylko kosmetyczne poprawki lub niezbędne uzupełnienia, następnie odbędą się wszystkie niezbędne odbiory drogi. Droga zostanie dopuszczona do ruchu pod koniec kwietnia 2013 roku.

Dziękuję za rozmowę.

Rozmawiała Monika Pastuszko.

 

Szczegółowy opis inwestycji w Hrubieszowie w zakładce Projekty Odsyłacz





Portal współfinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Programu Pomoc Techniczna
2013 © Ministerstwo Rozwoju

Portal współfinansowany przez Unię Europejską ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego oraz Funduszu Spójności w ramach Programu Pomoc Techniczna.
© Ministerstwo Inwestycji i Rozwoju 2008-2019

NSS Unia Europejska